Zakupy, zakupy!
A miałam nic nie kupować...
No ale, tłumacze sobie to tak, że to już koniec, bo kupiłam w końcu kolory, których "potrzebowałam" i moja lista lakierów aktualnie się zamknęła (krócej - mam bana na kupowanie).
Prócz cudownych kolorków, trzeba było zaopatrzyć się w zmywacz (polubiłam go bardziej od różowej wersji) i pilniczek. Co do szklanych pilniczków, to nie byłam przekonana, bo kiedyś byłam posiadaczką jednego i tak się musiałam namachać, żeby cokolwiek spiłował, że w końcu go wyrzuciłam.
Nie piłował wcale. Przez niego strasznie się zraziłam do tej wersji, aż któregoś dnia myślę "No dobra, niech mu będzie, jak ma zrobić moim paznokciom dobrze, to go wezmę." Wzięłam-spróbowałam-zakochałam się. Wyszło na to, że wcześniej musiałam trafić na jakiś feler, bo ten pilnik jest ostry! Piłuje w tempie błyskawicznym.
Do tego ostatnio na moim czole powstaje istny armagedon, więc trzeba jakoś na to zaradzić. Poszperałam trochę na KWC i zdecydowałam się na Best'a.
Czy jest taki "best"? Jeszcze nie wiem, za krótko go używam, ale jeśli chcecie, to w odpowiednim czasie recenzja się pojawi. Wiem, że dużo osób poleca Effaclar, ale ja ze względu na cenę i silne oddziaływanie, bronię się rękoma i nogami. Jeśli tylko macie jakieś sprawdzone sposoby na takie wysypy to piszcie!
Buziaki. :*
P.S.: Przez to, że Ci sadyści trzymają mojego biednego Nikusia w swoich laboratoriach i wykonują na nim różne eksperymenty, nie mogę zrobić normalnych zdjęć!! I jestem przez to baaaaardzo zła, bo mam tyle Wam do pokazania i zrecenzowania, a nie mam jak... Musimy wytrzymać jeszcze tydzień. Mam nadzieję, że do tego czasu nie będzie trzeba szykować dla mnie trumny.
Tak, jeśli myślicie o zakupie lustrzanki, to ostrzegam! Możecie się tak bardzo od niej uzależnić, że popadniecie w depresje bez dłuższych kontaktów z nią.
P.S.2: I chciałam jeszcze dodać, że...KOCHAM WAS! Ostatnio odwiedzacie mnie coraz częściej, chętniej komentujecie i obserwujecie. A dzięki temu, ja dostaje wielkiego kopa motywacji, uśmiecham się i dziwie, że mnie, zwykłą Paulinkę, ktoś chce czytać.
Bardzo Wam dziękuje za to, że jesteście.
No ale, tłumacze sobie to tak, że to już koniec, bo kupiłam w końcu kolory, których "potrzebowałam" i moja lista lakierów aktualnie się zamknęła (krócej - mam bana na kupowanie).
(236, 311, Top Coat i 351)
Nie piłował wcale. Przez niego strasznie się zraziłam do tej wersji, aż któregoś dnia myślę "No dobra, niech mu będzie, jak ma zrobić moim paznokciom dobrze, to go wezmę." Wzięłam-spróbowałam-zakochałam się. Wyszło na to, że wcześniej musiałam trafić na jakiś feler, bo ten pilnik jest ostry! Piłuje w tempie błyskawicznym.
(Rossman. Isana ok. 7 zł, Pilniczek ok. 10 zł.)
Czy jest taki "best"? Jeszcze nie wiem, za krótko go używam, ale jeśli chcecie, to w odpowiednim czasie recenzja się pojawi. Wiem, że dużo osób poleca Effaclar, ale ja ze względu na cenę i silne oddziaływanie, bronię się rękoma i nogami. Jeśli tylko macie jakieś sprawdzone sposoby na takie wysypy to piszcie!
(apteka ok. 7 zł)
Buziaki. :*
P.S.: Przez to, że Ci sadyści trzymają mojego biednego Nikusia w swoich laboratoriach i wykonują na nim różne eksperymenty, nie mogę zrobić normalnych zdjęć!! I jestem przez to baaaaardzo zła, bo mam tyle Wam do pokazania i zrecenzowania, a nie mam jak... Musimy wytrzymać jeszcze tydzień. Mam nadzieję, że do tego czasu nie będzie trzeba szykować dla mnie trumny.
Tak, jeśli myślicie o zakupie lustrzanki, to ostrzegam! Możecie się tak bardzo od niej uzależnić, że popadniecie w depresje bez dłuższych kontaktów z nią.
P.S.2: I chciałam jeszcze dodać, że...KOCHAM WAS! Ostatnio odwiedzacie mnie coraz częściej, chętniej komentujecie i obserwujecie. A dzięki temu, ja dostaje wielkiego kopa motywacji, uśmiecham się i dziwie, że mnie, zwykłą Paulinkę, ktoś chce czytać.
Bardzo Wam dziękuje za to, że jesteście.
ten fioleciak z goldena jest przecudny! wooow :D
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie :)
co do lakierów - nie pogardziłabym żadnym z powyższego zdjęcia :)
OdpowiedzUsuńten fiolet jest mega czarujący! :)
co do zmywacza - mój numer jeden! :)
łaaaaaa zakupy, ja też chcę wreszcie na zakupy, tylko mój portfel broni się rękami i nogami :D mam lustrzankę od października i jestem od niej uzależniona bezapelacyjnie ♥
OdpowiedzUsuńHaha, a już myślałam, że to ja jedyna tak mam. :P
UsuńCo do zakupów - to mówię stop, bo zbieram na nowy obiektyw. :)
A jaki obiektyw? :)
UsuńPierwszy lakier bardzo mi się podoba, ale tym fioletowym tez bym nie pogardziła :)
OdpowiedzUsuńLakiery ładne mają kolory :) Zmywacz mnie interesuję, ja się do biedronkowego zmywacza trochę zraziłam po ostatniej akcji..
OdpowiedzUsuń"Ostatniej akcji"? Czy o czymś nie wiem? :P
UsuńTeż niedawno kupiłam lakier z Wibo (chyba nawet ten sam kolor). Chciałabym go zrecenzować na swoim blogu, ale na opakowaniu nie ma składników, co jest dla mnie wielką wadą. :(
OdpowiedzUsuńAle chyba są do znalezienia w necie. Ja słyszałam, że jeśli chodzi o skład to właśnie Wibo i Golden Rose wygrywają. :)
UsuńKocham lakiery Golden Rose ♥ I jak Ci się ten zmywacz sprawuje? Bo ostatnio mój Biedronkowy faworyt mnie zawodzi i szukam czegoś lepszego.. Isana jest Godny polecenia? ;)
OdpowiedzUsuńJa już tego z Biedry nie kupuje od dawna.
UsuńJa tam jestem zadowolona, fajnie zmywa, nie ma żadnych problemów. Duża butla oczywiście bardziej się opłaca i starczy na długo. :)
Moje embargo też nie działa za bardzo!
OdpowiedzUsuńPo kilku latach uzależnienie od lustrzanki mija :P Tak, tak, teraz uważam, że jest mi potrzebny nowy obiektyw albo zmiana sprzętu, który już dobija 4 roku użytkowania, zaczyna powoli być nie wystarczający.
OdpowiedzUsuńA na lakiery już się nawet nie patrzę, o nie. Mam swoją ulubionę trójkę czy czwórkę, więcej nie chce :P
Nawet mi tak nie pisz! :(
UsuńTo ja chyba będę skupować wszystkie obiektywy, bo niedługo już chcę kupić nowy. :D
ten fiolet jest cudowny!
OdpowiedzUsuńzmywacza używam nałogowo, chyba najlepszy jaki miałam.
a co do wysypu, polecam afronis, do stosowania punktowego:>
Dzięki za info. poczytam o tym Afronis'ie. :)
UsuńNa tym zdjęciu ten 311 wygląda jak mój 307 :)
OdpowiedzUsuńBo one są bardzo podobne. :P
Usuńwidze mój ulubiony zmywacz <3 a własnie mi sie konczy ^^
OdpowiedzUsuńJA moge Ci polecic olejek z drzewa herbacianego... tylko musi byc czysty 100% bez domieszek. Nakłada sie go punktowo na wroga:) a jesli masz problem z podskórnymi pryszczami albo zajmują one wiekszą przestrzen to mieszamy kilka kropelek z kremem który uzywasz zazwyczaj... Mnie pomógł:)
OdpowiedzUsuńOoo, dobry pomysł! Dzięki za info. :*
UsuńMuszę wreszcie kupić ten zmywacz z Isany, bo jeszcze nigdy go nie miałam
OdpowiedzUsuńwłaśnie dziś wspomniałam o tym u siebie... jeszcze jeden lakier do paznokci i dam sobie w twarz:D buziak łodzianko;)
OdpowiedzUsuńTeż zawsze mówię sobie, że tym razem mam bana na kupowanie (zwłaszcza tyczy sie to lakierów). A gdzie tam :P nie udaje mi się wytrwać.
OdpowiedzUsuńSkąd ja to znam "już NIC nie kupuję!" tia.. Zmywacz z Isany i pilniczek szklany również posiadam i również bardzo lubię :)
OdpowiedzUsuńnumer 311 zdaje sie że wygląda jak beauty shine z donegala w odcieniu MIDNIGHT SKY ;)
OdpowiedzUsuńchyba mam dokladnie ten sam z golden rose;D (2 od lewej)
OdpowiedzUsuńto najlepszy top coat, jaki jest! :D
OdpowiedzUsuńJeszcze go nie używałam, ale pocieszyłaś mnie, bo kupowałam zupełnie w ciemno i nie wiedziałam czego się spodziewać. :P
Usuńmam nudziaka z wibo:)
OdpowiedzUsuńLakier drugi od MOJEJ LEWEJ mówi do mnie MAMO :D
OdpowiedzUsuńJestem ciekawa tego z WIBO :)
OdpowiedzUsuńhttp://kazdy-ma-jakiegos-bzika.blogspot.com
Laski! Dzięki za komentarze! :**
OdpowiedzUsuńSwatche lakierów na pewno się pojawią, ale musimy czekać na mój aparat, bo tak kolory wychodzą przekłamane. :(
Jestem ciekawa tego topu.
OdpowiedzUsuńwybacz, że tak poza tematem ale jestem ciekawa jakiego masz tego Nikona i jak się sprawuje, bo też zamierzam sobie kupić i nie mogę się zdecydować, który dokładnie ;)
OdpowiedzUsuń