Recenzja w pigułce! : Regenerujący krem na dzień Arbonne
Witam kochani po kolejnej dłuższej nieobecności!
Tym razem przychodzę do Was z recenzją, która ma być z założenia jak najkrótszą i nie pomijającą przy tym wszystkich ważnych cech produktu.
Zaczynamy!
Co w tym produkcie uwielbiam?
+SPF 20
+ Nie zapycha moich porów, co jest niemalże niespotykanym zjawiskiem,
+ Uczucie natychmiastowego ukojenia i nawilżenia po aplikacji,
+ Opakowanie o prostym i eleganckim design'ie,
+ Rozwiązanie typu airless,
+ Wegański skład,
+ 12 miesięczna data ważności od otwarcia.
Czego w tym produkcie nie lubię?
- Konsystencji - Która jest bardzo lekka i z pewnością nie nazwałabym ją mocno nawilżającą,
- Świecenia się typu "kula dyskotekowa",
- Skracania trwałości makijażu - o parę godzin niezależnie od różnorodności kosmetyków kolorowych,
- Wydajności - Potrzebne są min. 2 pompki na pokrycie całej twarzy,
- Stosunku pojemności do ceny - 37 ml za 195 zł.
Jakie są moje ostateczne wnioski?
Przyznam szczerze, że oczekiwałam o wiele więcej od tego produktu, w szczególności, iż żel do mycia twarzy tejże firmy sprawdził się u mnie fenomenalnie. Produkt ma swoje zalety, ale przy wadach, które zaobserwowałam są one znikome.
Komu mogę polecić ten produkt?
Osobom, które dysponują sporą ilością gotówki i szukają czegoś lekkiego, kojącego i z filtrem oraz cenią sobie wegańskie kosmetyki.
Miałyście może do czynienia produktami Arbonne?
Podzielcie się doświadczeniami i
dajcie znać jak podoba się Wam "pigułkowa recenzja"! :)

Chyba trochę za drogi ;/
OdpowiedzUsuńArbonne to największa ściema o jakiej kiedykolwiek słyszałam. Toksyczne kosmetyki udające naturalne i koncern robiący debili z potencjalnych klientów! Nie polecam!
OdpowiedzUsuńRóżne opinie już widziałam na jego temat. :) Nie wiem co sądzić, na razie nie odważyłam się go sama przetestować.
OdpowiedzUsuń