Mydełko z rozmarynem Phenome.

Hej! :) Przepraszam, Was że tyle nie pisałam jednak jak wiadomo w liceum mam zdecydowanie więcej nauki niż w gimnazjum więc musicie się liczyć z tym, że nie będę codziennie pisać, jednak mam nadzieję, że uda mi się robić to dość często.
Na dziś recenzja kosmetyku Phenome :



Ogólne Informacje :
 
Cena i pojemność:   90 g – ceny niestety nie znam.

Dostępność :
Można go kupić na stronie, ale również Phenome ma swoje kosmetyki w Warszawie, Poznaniu i Łodzi, więcej informacji znajdziecie tutaj.

Co pisze producent :

  


Plusy :

+  Zapach: Bardzo przypadł mi do gustu, jest dość delikatny, bardzo przyjemny, trudno go opisać, przypomina oczywiście trochę zapach produktów dla dzieci, bo on sam takim jest.

+ Forma : Lubię mydła w kostce, więc tu również plus, jednak trzeba go przechowywać w jakimś szczelnym opakowaniu żeby się nie rozmoczył [ są specjalne na mydełka ] .


+ Działanie : Mam skórę dość wrażliwą, suchą więc mydło sprawdziło się bardzo dobrze, nie wysuszyło wcale mojej skóry, przyniosło nawet ukojenie po dłuższym stosowaniu!

+ Piana : Której nie ma… Jest ona jednak na plus, ponieważ wydaje mi się, że takie produkty powinny właśnie się jej wystrzegać.

+ Skład : Super! I tu nic więcej nie trzeba pisać, wystarczy spojrzeć.



Minusy :

- Forma : Tutaj również muszę postawić minus, bo wiem że nie każdy ma jakieś opakowanie na mydło co wiąże się z dodatkowymi kosztami, a tak połowę mydła nam się zmarnuje. Jednak jest to nie uniknione przy tej właśnie formie.

Podsumowując : Mydełko zrobiło na mnie pozytywne wrażenie mimo, że byłam pierw do niego sceptycznie nastawiona, nie wiem dlaczego. Nie umiem powiedzieć, czy nadaje się dla dzieci, bo rodzeństwa, ani własnego dziecka nie posiadam, ale jeśli poradziło sobie tak ładnie z moją skórą to wydaje mi się, że równie dobrze się sprawdzi. 
A Wy testowałyście? Macie ochotę? Lubicie mydła w kostce?
Buziaki! :*

Komentarze

  1. Lubimy ale musi mieć piękny zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. heh, właśnie:) zapach jakiś ładny ma? A tak to wydaje się fajne. Do cery tłustej też się nadaje? Tak w ogóle to zapraszam na swojego bloga, którego dopiero rozkręcam:)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja byłam uprzedzona do mydeł i sprezentowane mi mydła kokosowe i malinowe z Yves Rocher długo leżały w szafce. po notce bodajże u Belleoleum z haulem YR wyciągnełam kokosa z czeluści szafki i jestem zachwycona! wolę go teraz niż wszystkie żele! bałam się, że mnie wysuszy a tu nic takiego się nie stało. może nie nawilża, ale od tego są olejki pod prysznic :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mi się wydaje, że brak piany przy mydle to minus.! przecież to piana pochłania brud, a potem brud spłukujemy razem z pianą, tak to trochę jakby się samą wodą myło... takie moje zdanie skromne ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Chanel : Zapach jak pisałam ładny!
    Paulina : Pisałam, że nie ma piany ale nie w 100% coś tam się pieni minimalnie, wiadomo że nie myjemy się wodą, po za tym mydło jest kremowe więc jest super. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie ludzię tego typu mydeł. Właśnie przez to przechowywanie. Jak wynajmuje się mieszkanie z kilkoma dziewczynami i każda ma swoje rzeczy do mycia to jednak bardziej higieniczną formą jest żel pod prysznic w butelce.


    femalepleasurelola.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Też mam skórę wrażliwą i muszę stosować mydła dla dzieci xDD
    Inaczej dostaję wysypki . ;)
    A to mydło wydaje mi się być dobre ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie na bloga, którego starać się będę odświeżać ;)
    www.beautyandyoung.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  8. dawno nie miałam żadnego mydła w kostce. skład ma faktycznie świetny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jedyne mydełko w kostce jakie używam to Biały jeleń i do buzi i do mycia pędzli,to prezentowane przez ciebie wyglada zachecająco:-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Chciałam nawiązać do filmików na YT ponieważ nie mam konta tam a chciałam coś dodać od siebie odnośnie filmików z lakierami. Dziewczyno po co Ci tak długie paznokcie? Chyba nic w domu nie robisz żeby Ci się nie połamały :/ To nie wygląda tak super sexy jak myśli większość dziewczyn tylko jak pazury czarownicy niestety. Przepraszam, że to tak brutalnie zabrzmiało ale nie potrafię przejść obok tego obojętnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Najbardziej ciekawa jestem tego zapachu :) Dołączam do obserwatorów bloga.

    OdpowiedzUsuń
  12. fajne te mydełko ;) ciekawe jaki zapach
    zapraszam do mnie na rozdanie http://martusia-life.blogspot.com ;) Obserwuje! jeśli chcesz mozesz się zrewanżować! Pozdrawiam :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja właśnie jakoś nie mogę się to kostkowej formy przekonać :)

    OdpowiedzUsuń
  14. może kiedys skuszę się na to mydełko ;]
    pozdrawiam
    eff ( http://kosmetyczny-swiat.blogspot.com/ )

    OdpowiedzUsuń
  15. mi się zdarza kupować takie mydła, to jest bardzo w moim guscie, bo wegetarianskie, bez tluszczow zwierzecych czyli bez sodium tallowatego. Jednak jakiekolwiek to są mydła, to nie lubię nimi myć całego ciała, są zapędy, ale i tak najczęściej kończy na umywalce ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. kobieto ! ja tu z utęsknieniem czekam na nowy post ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. uwielbiam twoje notki i filmiki, ale, ale... gdzie jakaś nowa produkcja? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. codziennie wchodzę i dalej nic... -.- :(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Jeżeli ten materiał wywołał w Tobie jakiekolwiek emocje lub skłonił do przemyśleń, podziel się nimi ze mną.
Dzięki temu, dasz mi wiarę w to, że nie piszę do poduszki! 😉
Dziękuję! 💜