Małe-wielkie zakupy, czyli Zoeva Haul! :)

Dzisiaj post krótki acz konkretny - w końcu spełniłam jedno ze swoich makeupowych marzeń, dzięki 10% zniżce z okazji Dnia Kobiet na stronie MintiShop.pl.
O samej firmie Zoeva, a już na pewno o ich pędzlach pewnie nie raz słyszeliście.
Dobra jakość produktów, idąca w parze z cudownym designem spowodowała, że zapragnęłam mieć w swojej kosmetyczce niektóre cudeńka tejże firmy.
Już od jakiegoś czasu zbierałam się do kupna nowych pędzli, ponieważ stare zaczynały niedomagać, a kiedy parę dni temu aplikując podkład, prócz samego produktu zobaczyłam na swojej twarzy ogrom włosów z pędzla, stwierdziłam: "Tak! To zdecydowanie TEN moment!".
Skusiłam się na zestaw 8 pędzli Rose Golden Luxury Set. Pierw zastanawiałam się nad kupnem pojedynczych sztuk, ale kiedy okazało się, że cenowo wyszłoby podobnie, stwierdziłam że wolę dopłacić i mieć pędzle, z serii która wyglądem najbardziej mnie urzekła + cieszyć się poręczną kosmetyczką. :)
Prócz pędzli kupiłam rozkładane lusterko, które idealnie nada się na każde wyjazdy dzięki swojej kompaktowości, ale również sprawdzi się w użytkowaniu codziennym. Jest bardzo poręczne i dzięki wielu ruchomym elementom możemy ustawiać je na masę sposobów.
Nie powstrzymałam się również przed dorzuceniem do koszyka pomadki w kredce Lip Crayon w odcieniu Second Chance. Brakowało mi wśród moich mazideł do ust takiego koloru, a na temat tych produktów słyszałam również wiele dobrego, więc stwierdziłam, że "raz kozia śmierć". :)
Jestem niesamowicie ciekawa jakie będą moje wrażenia po dłuższym użytkowaniu tych piękności!
Mieliście może do czynienia, z którymś z w.w. produktów?
Byliście/jesteście zadowoleni?
Dajcie znać w komentarzu! Każda opinia jest dla mnie cenna. :)
Ja mam zestaw do oczu również z serii Golden Rose i jestem zachwycona. Jedyny pędzel, który nie spełnia do końca moich oczekiwań to ścięty do brwi (wcześniej używałam Hakuro H85 i bardzo się do niego przyzwyczaiłam, a ten 317 ma włosie przycięte pod innym kątem i trochę mnie przez to potrafi jakby ukłuć - trzeba go trzymać bardzo w bok). Reszta bez najmniejszego zarzutu! :)
OdpowiedzUsuńOd jakiegoś roku mam lustereczko :) Maluję się w nim za każdym razem, to był naprawdę świetny zakup ;) z kolei jeśli chodzi o pędzle, kupiłam ostatnimi czasy dwa sety, ale te z najnowszej kolekcji. Co nie zmienia faktu, że pierwsze wrażenia są bardzo pozytywne :)
OdpowiedzUsuńMam ten zestaw pędzli i kocham go bezgranicznie ;). Zaś do zakupu kredki się przymierzam.
OdpowiedzUsuńŚwietne są ;]
OdpowiedzUsuńWprawdzie nie potrzebuję, ale taki zestaw też mogłabym przygarnąć ;) Ciekawi mnie też to lusterko - faktycznie to może być fajny wybór na wyjazdy :)
OdpowiedzUsuńpiękne zdjęcia :) marzą mi się te pędzle :P mam tylko te różowe i w sumie żałuję, bo te byłyby klasyczniejsze ;)
OdpowiedzUsuńMam zestaw Pink Elements Complete Eye Set i kooocham te pędzle :D Są takie mięciutkie, puchate i do tego te różowe trzonki! Poranne malowanie stało się dzięki nim jeszcze przyjemniejsze :)
OdpowiedzUsuńwidać, że marka zoeva góruje :-) świetne zakupy, zazdroszczę ;-)
OdpowiedzUsuńPędzle cudowne, sama mam na nie ochotę <3
OdpowiedzUsuńTe pędzle są piękne;)
OdpowiedzUsuńPędzle rewelacja, chciałabym kiedyś taki zestaw mieć :)
OdpowiedzUsuńe noo, ja też chcę! chyba żadne z pędzli nie wyglądają tak elegancko jak Zoeva :)
OdpowiedzUsuńNie znam jeszcze zupełnie kosmetyków tej marki, ale już niedługo poznam paletę Naturally Yours :)
OdpowiedzUsuńpozdrawiam, A